Przejdź do treści

Teksty na stronę: najważniejsze kilka sekund, aby zatrzymać na niej więcej odwiedzających

sekcja above the line - dlaczego jest ważna

Rodzice na pewno uczyli Cię, aby „nie oceniać książki po okładce”. Cóż… jako copywriter, mogę Ci powiedzieć, że w online’owym świecie nie zawsze się to sprawdza.

Różne badania pokazują, że masz od 1 do 7 sekund, aby Twoja strona zainteresowała odwiedzającego. To zadanie musi zazwyczaj spełnić sekcja „Above the Fold” – czyli ta część strony internetowej, która jest widoczna bezpośrednio po jej otwarciu, jeszcze przed przewijaniem.  To właśnie na podstawie informacji zawartych na samej górze odwiedzający bardzo często decydują, czy czytać dalej, czy wyjść.  Sekcja „Above the Fold” w ciągu kilku sekund musi pozwolić im się dowiedzieć, czym się zajmujesz i ocenić, czy warto poświęcić czas, aby poznać Cię bliżej.

Jak sprawić, aby tak się stało?

Chociaż prawdą jest, że nie ma sztywnych zasad dotyczących sekcji „Above the Fold”, niektóre wskazówki są dość uniwersalne: zadbaj o to, aby góra strony była pięknie zaprojektowana i przejrzysta oraz zapewniała krótki, przyciągający tekst – nagłówek i podtytuł. Niby proste, a w rzeczywistości bywa z tym różnie.

Ciekawostka

Jeśli zastanawiasz, z jakiego dziwnego powodu ktoś nazwał górną sekcję strony „Above the Fold” (czyli „nad linią złożenia”), to już spieszę z ciekawostką. Nazwa wywodzi się z redakcji gazet. Ponieważ gazety wystawiane były na sprzedaż złożone na pół, informacje, jakie pojawiały się w tej części, którą klienci widzieli na półce, musiały być dobrane tak, aby zachęcić do ich zakupu. To właśnie tzw. część Above the Fold. Potem termin został zapożyczony przez twórców stron www.

Zadbaj o odpowiedni nagłówek

To pierwsze, co widzi Twój odwiedzający, więc warto przyłożyć się do jego opracowania. Niestety nie wszystkie nagłówki w sekcji „Above the Fold” spełniają swoją rolę.

Zobacz przykłady stron internetowych konkurencyjnych firm:

Tworzymy oryginalny język wizualnej komunikacji

Projekty graficzne przyciągające od pierwszego wejrzenia

Wersja druga wygląda lepiej, ponieważ:

  • nie brzmi jak niezrozumiały dla klienta korpożargon
  • pokazuje korzyść dla odbiorcy.

Kolejny przykład tekstów na stronach: 

Stworzymy Twoją przestrzeń w Internecie

Tworzymy strony, które pomagają zarabiać więcej

Druga opcja jest lepsza, ponieważ:

  • nie musisz domyślać się, o co chodzi
  • opisuje konkretną korzyść.

I jeszcze jeden:

Najlepszy kurs kodowania online

Naucz się kodować w miesiąc. W zaciszu własnego domu.

Drugi nagłówek zadziała lepiej, ponieważ:

  • nie skupia się na przechwałkach, a na korzyściach dla klienta
  • pokazuje konkrety.

To, co łączy te lepsze wersje, to właśnie KONKRET.  

 

Jak więc napisać dobry nagłówek na stronę internetową?

1. Zacznij od dokładnego określenia persony swojego klienta

Kim jest Twój potencjalny klient? Jak żyje, czego pragnie, co lubi? Czego się boi, co go frustruje? Dobry copywriter zawsze najpierw tworzy opis potencjalnego odbiorcy, który wykracza poza zwykłe dane demograficzne i pomaga wejść w jego buty.

Nie wiesz jak się za to zabrać? Pobierz szablon do opracowania persony.

2. Pokaż swoją wartość

Wypisz do trzech najważniejszych person swoich klientów. Następnie zidentyfikuj, w jaki sposób mogą one czerpać wartość z tego, co robisz

Wbrew pozorom nie jest to takie proste, ponieważ często opisujemy cechy oferty, ale nie jej właściwe korzyści. A nawet jeśli, to nie te, które są najważniejsze dla odbiorców. Dlatego dobrze rozważ, na które z nich postawić. Nie licz też na to, że Twój potencjalny klient sam się domyśli, co może zyskać dzięki Twojej ofercie. To, co dla Ciebie jest oczywiste, nie musi być takie dla odbiorcy – podaj mu to więc na tacy.

3. Stwórz nagłówek

Na koniec opracuj nagłówek na stronę, który najlepiej przemówi do potrzeb najważniejszych grup Twoich odbiorców, stosując język, jakim posługują się na co dzień (bez zbędnych korpohaseł itp.).  

Zobacz, jak to zrobić i zainspiruj się szablonami sloganów od copywritera.

 

Wzmocnij przekaz podtytułem

Krok pierwszy mamy za sobą. Czas na kolejny element, który warto wykorzystać na górze strony internetowej: podtytuł. 

Nie wszyscy go stosują, ale podtytuł często pomaga rozwinąć przesłanie z nagłówka strony i np. dopowiedzieć, jak dokładnie działa Twój produkt, jakie usługi oferujesz lub co sprawia, że śmiałe twierdzenie z Twojego sloganu jest wiarygodne.

Podtytuł na stronę internetową może być krótkim hasłem, ale ten element strony możesz też rozwinąć w całe zdanie, a nawet kilka. Nie rób z tego jednak eseju. 😉

Przykład?

Zakupy spożywcze w 5 minut

Jupiter to usługa automatyzacji, która zadba o Twoje zakupy, dostawę, a nawet planowanie posiłków. Uczymy się Twoich nawyków, organizujemy dowóz i pomagamy wymyślić, co dziś na obiad.

Nie trać czasu – rób zakupy spożywcze na autopilocie

A co z wezwaniem do działania?

Jako copywriterka, ciągle powtarzam, że przycisk call to action (czyli wezwanie do działania) to najczęściej przeoczany element skutecznych tekstów. Ale w przypadku sekcji „Above the Fold” wcale bym się przy nim nie upierała…

Niektórzy mówią, że zawsze powinien pojawić się od razu pod nagłówkiem na górze strony. Według mnie to jednak zależy od tego, jakie produkty lub usługi oferujesz oraz jak dobrze są one znane na rynku. W przypadku, gdy Twoja oferta jest złożona lub wymaga pogłębionej argumentacji, umieszczenie przycisku call to action tuż pod nagłówkiem strony internetowej nie wystarczy, a nawet może się wydawać trochę nachalne. Spokojnie możesz go wtedy przesunąć niżej.

 

Podsumujmy

Góra strony internetowej to często początek Twojej komunikacji z klientem. Przykuj uwagę, zaintryguj, ale nie staraj się tam upchać wszystkich informacji. Oczywiście każda strona jest inna, więc możesz zrobić to na wiele różnych sposobów, puszczając wodze kreatywności. Jeśli dobrze zaprojektujesz tę sekcję, zachęcisz więcej osób do dalszego czytania i poznania Twojej marki.